{1}{1}23.976 {937}{1032}www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.|Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. {1033}{1128}Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. {1129}{1213}Prezydent w rodzinnym stanie|przed prawyborami {1553}{1627}Dunbar w Ohio|w najbliższy wtorek {1627}{1699}John, tu jest myjnia,|a nie czytelnia! {1726}{1795}Jasne.|Przepraszam. {2174}{2239}.:: GrupaHatak.pl ::. {4157}{4255}DOMEK Z KART|Rozdział 42 {4272}{4380}Tłumaczenie: kat & Igloo666|Korekta: Wiśnia86 {4381}{4453}Korekta synchronizacji: Bonaducci {5584}{5720}Kiedy rozmyślam o dobroci Jezusa|i o tym, co zrobił dla mnie, {5723}{5778}moja dusza krzyczy:|Alleluja! {5780}{5838}- Alleluja!|- Amen. {5872}{5939}Przepiękny występ! {5951}{6095}Śpiewaliście tak cudownie|i tak głośno, jak my w Dallas, amen! {6200}{6310}Wraz z mamą z dumą przedstawiamy tego,|który walczył o was w Kongresie, {6315}{6382}a teraz walczy za was|z Białego Domu. {6385}{6459}- Chcemy dopomóc mu tam pozostać.|- Amen! {6469}{6533}Oto prezydent|Frank Underwood! {6584}{6632}Dziękuję. {6898}{6943}Cudownie zaśpiewaliście. {6960}{7030}Dziękuję.|Usiądźcie państwo. {7087}{7188}W takie poranki jak dzisiejszy|i w takim kościele jak wasz {7188}{7317}odczuwam największą dumę,|że pochodzę z Południowej Karoliny. {7380}{7480}Ilu z was przyjechało tu autem...|Spytam najpierw: ilu z was przyjechało? {7483}{7550}Ilu z was przyjechało|do kościoła samochodem? {7576}{7629}Kto nie jechał sam? {7636}{7672}W pełni to rozumiem. {7672}{7780}Ceny ropy wszystkich nas|biją po kieszeni, czy tak nie jest? {7797}{7888}Nawet szczególnie tu, w Gaffney,|a przynajmniej takie mam wrażenie. {7888}{7962}Zwłaszcza tutaj.|I jako prezydent czuję się odpowiedzialny. {7965}{8015}Albo szczególnie tu|mam takie wrażenie. {8018}{8080}Bo nasze miasteczko|nigdy nie było bogate. {8080}{8214}Jako dziecko wiele razy rozmyślałem,|że jesteśmy w Gaffney jakby niewidzialni. {8217}{8255}Że nic nie znaczymy. {8260}{8310}...że nic nie znaczymy. {8310}{8358}Ale ja byłem białym chłopcem. {8387}{8492}I choć moja rodzina była biedna,|to i tak mieliśmy lepiej niż wielu z was. {8507}{8591}Wy zmagaliście się nie tylko z ubóstwem,|ale jeszcze z rasizmem. {8603}{8653}Ilu z was pamięta|rok 1973? {8655}{8708}Pamiętacie rok 1973? {8713}{8866}Ceny ropy były równie tragiczne co dziś,|a na stacjach ustawiały się kolejki. {8893}{8977}Wtedy szantażował nas OPEC. {8979}{9063}Teraz natomiast|szantażuje nas Rosja. {9068}{9173}Ale nasza maleńka społeczność|zdołała jakoś połączyć siły. {9188}{9231}Połączyliśmy siły, czyż nie?|Tak. {9233}{9332}Wzajemnie się chroniliśmy.|Działaliśmy razem. {9336}{9439}Może nic nie znaczymy w oczach kraju,|ale dużo znaczymy dla siebie nawzajem. {9463}{9588}Wciąż zmagamy się z ubóstwem,|zaś rasizm nadal trzeba zwalczać, {9588}{9670}ja jednak wiem,|że to miasteczko ma znaczenie. {9703}{9775}Że wy wszyscy|macie znaczenie. {9787}{9909}Nie mówię tego dlatego, że Afroamerykanie|stanowią połowę wyborców w Karolinie. {9912}{10015}Mówię to, bo pomimo problemów,|z jakimi się borykamy... {10022}{10123}stanowimy zwartą społeczność.|Rodzinę. {10152}{10214}I z tego czerpiemy siłę. {10257}{10312}Potężną siłę. {10336}{10389}Nie jest ona niewidzialna. {10391}{10430}Ta siła z nas promieniuje. {10458}{10538}Zawierzyłem Bogu,|by wyznaczył mi cel. {10600}{10681}- Wam zaś ufam, że dacie mi siłę.|- Tak jest! {10698}{10761}I że jutro|podczas głosowania {10777}{10861}powierzycie mi swoje zaufanie. {10885}{10993}Bym mógł dalej prowadzić ten kraj tak,|jak kierowaliśmy naszą społecznością. {10993}{11036}Razem.|Dziękuję bardzo. {11183}{11252}- Dzień dobry.|- LeAnn Harvey, do Waszyngtonu. {11255}{11334}Pierwszej damy jeszcze nie ma,|ale może pani już wejść na pokład. {11336}{11396}Nie, dziękuję.|Zaczekam tu na nią. {11406}{11461}- Aidan!|- Wysłałem ci wyniki. {11463}{11557}- Coś rzuca się w oczy?|- Gniew w biblijnych proporcjach. {11561}{11633}- Na ceny ropy?|- One decydują o edukacji. {11645}{11758}O miejscach pracy.|O rodzinnych wycieczkach do Disneylandu. {11760}{11871}Każdy cent w górę daje|sześć punktów procentowych w skali gniewu. {11871}{11959}Przy siedmiu dolarach za galon|zaczną się zamieszki. {11971}{12043}- A co z pierwszą damą?|- Idzie jej lepiej niż jemu. {12046}{12135}- Ludzie współczują jej choroby matki.|- Dzięki, że się tak uwinąłeś. {12137}{12218}Przyjaźnimy się.|Poza tym to bardziej interesujące, {12221}{12295}niż sprawdzanie nazw handlowych|antydepresantów dla dzieci {12300}{12377}czy jakiego koloru adidasy|chcą kupować sportowe mamusie. {12379}{12449}- A ponoć nie cierpisz polityki.|- To prawda. {12456}{12597}Ale gniew i uwodzenie|są już bardzo interesujące. {12679}{12758}- Mamo, oddaj kolczyki.|- Słucham? {12765}{12835}- Zabrałaś je.|- Nieprawda. {13065}{13106}Przecież mówię ci... {13182}{13271}Ty zabierasz moje pieniądze,|więc ja zabrałam coś twojego. {13463}{13552}Dziś wyjeżdżasz|i nie życzę sobie, byś tu wracała. {13554}{13643}Wrócę, jeśli sobie|tego zażyczę, mamo. {14499}{14578}Niesamowite.|Na pewno można na niego liczyć? {14580}{14652}Nienawidzi Francisa.|Na to można liczyć. {14657}{14746}Ale ocenisz sama.|Kto jest autorem tego raportu? {14746}{14832}Firma analityczna, z którą współpracuję.|Ścisła czołówka. {14834}{14904}- Można im zaufać?|- Tak, pracuję z właścicielem. {14945}{15060}- Francis musi wygrać Południową Karolinę.|- I to pilnie. {15069}{15125}Wypuśćmy więcej|rezerwy strategicznej. {15125}{15206}Spowolni to wzrost cen,|ale go nie powstrzyma. {15228}{15288}Jak wam smakują żeberka,|drogie panie? {15309}{15379}- Czeka mnie poobiednia drzemka.|- Będzie na nią czas. {15381}{15489}- Mnie czekają dwie godziny telefonowania.|- Dziękujemy za domową gościnę. {15489}{15566}- Tak się traktuje gości w Gaffney.|- Panie prezydencie? {15568}{15652}Nie zgodzę się na wsparcie,|jeśli nie ustąpi przy prywatyzacji. {15654}{15746}- Skoro chce głodzić Rosjan, droga wolna.|- Może poprosić Pekin o pomoc. {15746}{15820}Nie znosi ich bardziej od nas.|I nie będzie się płaszczył. {15820}{15925}- Ale jeśli to zrobi, światowe ceny...|- Cathy, oddzwonię później. {15937}{16007}- Kiedy?|- Jakieś pół godziny temu. {16033}{16122}- Oto pani skrytka, numer 433.|- Dziękuję. {16124}{16199}A może konto oszczędnościowe?|Albo karta debetowa? {16199}{16249}- Nie, tylko skrytka.|- Pewnie. {16249}{16319}- Czy mogę...?|- Oczywiście, już panią zostawiam. {16319}{16359}Dziękuję. {18824}{18911}- Miło cię widzieć.|- Ciebie też, Francis. {18918}{18990}Zdziwiłem się tylko.|Najpierw milczysz, a potem wracasz. {18997}{19083}Szczerze mówiąc,|zastanawiałam się do ostatniej chwili. {19177}{19210}Opaliłeś się. {19232}{19316}Byłem na wyścigach ciągników.|A mogłem założyć czapkę. {19354}{19421}- Doris i Celia są tutaj?|- Były. {19424}{19532}Miały tu spać, ale odesłałem je do hotelu|na wieść o twoim przyjeździe. {19534}{19599}Pomyślałem, że zechcesz|zająć pokój gościnny. {19599}{19644}Miło z twojej strony. {19692}{19783}- Zaraz masz spotkanie.|- W Limestone College. {19793}{19863}- Pójdę z tobą.|- Będą tam, a raczej nie chcesz... {19865}{19903}Spokojnie. {19944}{20038}- Chyba że wolisz, bym nie szła.|- Wręcz przeciwnie. {20102}{20193}- Jeśli się o tym dowie...|- To proszę działać skrycie. {20222}{20265}Mogę zobaczyć? {20493}{20534}Rany. {20582}{20675}- No to będzie ciekawie.|- Musimy to mieć do jutra rano. {20721}{20795}Kuzyn ma znajomego,|który ma drukarnię. {20798}{20877}- Ale wydruk takiego formatu...|- Powinno wystarczyć. {21030}{21076}I to z nawiązką. {21090}{21162}Nie sądziłem,|że Heather Dunbar gra nieczysto. {21165}{21217}Miło było,|panie Chase. {21241}{21306}Na pewno nie napije się pani|mrożonej herbatki? {21316}{21356}Dziękuję.|Muszę iść. {21433}{21493}A może małe co nieco? {21558}{21644}Niech pan załatwi swój odcinek roboty.|Nie chcę tu wracać. {22289}{22363}- I co mówi Manny?|- Wezmę twoją zmianę. {22363}{22431}- A samochód?|- Załatwiłem Forda Fusion. {22431}{22503}Przestawię licznik i podstawię go|do ciebie po robocie. {22503}{22586}Ale musisz go do jutra oddać,|bo jeśli będzie inwentura... {22589}{22658}- Obiecuję.|- To dobrze. {22690}{22742}- Pozostała zapłata.|- Jak dostanę wypła... {22745}{22826}Nie.|Nie chcę pieniędzy. {22889}{22965}Większość kolesi tutaj|nie wygląda za ciekawie. {22965}{23049}Ale ty?|Za tobą się oglądam. {23073}{23128}Nie no, słuchaj... {23128}{23215}- Chcesz mieć wóz czy nie?|- Znajdę inny sposób. {23335}{23464}Wiem o tobie.|Przychodzi do ciebie kurator. {23476}{23560}Co by powiedział|o takiej wyprawie samochodem? {23656}{23752}No chodź.|Wskakuj. {24303}{24370}Dowiedziałam się dziś,|że Limestone College {24373}{24502}założono w roku 1845|jako pierwszą szkołę dla kobiet w stanie {24505}{24598}i jedną z pierwszych w USA.|Jest to powód do dumy. {24675}{24780}Od tego czasu ta szkoła i jej studenci|odnoszą same sukcesy. {24788}{24936}To młoda, żywa społeczność|wszystkich kolorów skóry i klas. {24939}{25008}Prawdziwe odbicie|przyszłości Ameryki! {25116}{25226}- Czym przekonał panią do powrotu?|- Sama się przekonałam. {25265}{25351}Moje małżeństwo trwało 46 lat,|aż do śmierci męża. {25363}{25440}Ale gdyby odstawił mi taki numer,|jak Frank pani, {25440}{25502}to odesłałabym go,|gdzie pieprz rośnie. {25524}{25629}Ale dobrze się skończyło.|Pani córka będzie świetną kongresmenką. {25629}{25684}Dziękuję bardzo. {25694}{25727}Dwie minuty! {25728}{25809}Frank Underwood rozumie|potrzebę równych szans. {25816}{25895}I w kwestiach edukacji,|i wszystkich innych. {25895}{25998}Przede wszystkim jednak wierzy,|że wszyscy Amerykanie {25998}{26075}powinni dostać szansę|godziwej pracy. {26075}{26162}To hasło przekuł już raz w czyny|i zrobi to ponownie. {26164}{26284}Frank Underwood nie pozwoli,|by wasza podróż skończyła się w Limestone. {26289}{26401}Wyjedziecie w wielki świat|i zadziwicie nas swoim intelektem, {26401}{26473}szlachetnością|i siłą ducha. {26667}{26742}Jak najlepsze przyjaciółki. {26763}{26857}...oraz pierwszą damę,|Claire Underwood! {27025}{27135}Jakby nigdy mnie nie opuściła...|i właśnie to mnie przeraża. {27624}{27689}No dobra,|żwawo, z życiem. {27854}{28008}Bugajew mówi, że zmniejszą produkcję|o kolejne 20% przed nowym miesiącem. {28013}{28113}- Jakie przewidujemy ceny paliwa?|- Ponad 150 dolarów za baryłkę ropy. {28116}{28173}6-7 dolarów|za galon benzyny. {28178}{28269}Wydzwaniają do mnie jak szaleni,|od Wielkiej Brytanii po Polskę. {28281}{28370}MFW chce nam pomóc ustalić|wysokość pomocy finansowej. {28912}{28950}Panie prezydencie? {28974}{29070}Na siłę odpowiemy|pokazem siły. {29080}{29185}Nie wiem, co jeszcze pokazać.|Została tylko inwazja na Rosję. {29243}{29274}A gdyby? {29312}{29384}- Słucham pana?|- Nie inwazja zbrojna. {29394}{29473}Inwazja strachu.|Pietrow nam nie ufa. {29475}{29540}Jest przekonany,|że stoimy za spiskiem Miłkina. {29540}{29602}A gdybyśmy podarowali|Miłkinowi szansę? {29602}{29667}Mam gdzieś losy spisku. {29667}{29763}Odblokujcie mu konta|i odstawcie gdzieś w pobliże USA. {29765}{29828}Zorganizujcie spotkanie|z innymi dysydentami. {29864}{29926}Niech Pietrow wie,|że nie cofniemy się przed niczym. {29926}{30058}- Dyplomatyczne reperkusje...|- Zależy mi tylko na pozorach. {30063}{30178}Opracujcie listę możliwych scenariuszy.|Dziękuję bardzo. {31475}{31578}- Przepraszam. Miałaś spać...|- Materac był za twardy. {31580}{31655}- Ja tam zatem pójdę.|- Śpij ze mną. {32182}{32271}- A mieliśmy materac na podłodze.|- Słucham? {32300}{32379}Nasz pierwszy rok.|Ten materac i niewygodne poduszki. {32396}{32523}- Które kradłaś mi spod głowy w nocy.|- Bo zabierałeś całą kołdrę. {32535}{32691}- Żyliśmy jak para barbarzyńców.|- Bo każdy grosz wydawaliśmy na kampanię. {32724}{32811}A pamiętam, jak myślałem,|że ten dom jest istnym pałacem. {32863}{32935}- Bo tak było.|- Blado wypadał przy ranczu. {32935}{33005}Był pałacem,|bo należał do nas. {33060}{33103}Dobrej nocy, Francis. {34853}{34961}Pełno tu mediów. A nie wyjdę,|póki nie będę wiedział, co mam mówić. {34961}{35031}- Trzeba odwołać spotkania.|- No raczej! {35031}{35093}- Sama moja twarz zadziała...|- Co się dzieje? {35096}{35204}...więc chyba nie jest to|wyraz poparcia dla Ku Klux Klanu. {35211}{35268}- Rany boskie.|- Mój ojciec. {35292}{35383}Pani kongresmenka Jones|wraca właśnie do Teksasu. {35383}{35467}Dajcie mi ją do telefonu.|Meechum, zrobisz coś dla mnie. {35467}{35539}Nie wiadomo póki co,|kto jest za to odpowiedzialny. {35542}{35618}Lokalna policja|zdejmuje właśnie baner {35621}{35681}i ma go zacząć badać|w ciągu godziny. {35705}{35762}W dzień prawyborów. {35767}{35877}Nie mogę potwierdzić, kto tam jest|ani czy zdjęcie jest prawdziwe. {36026}{36131}Ostatnio na dzień przed wyciekła kłótnia,|a teraz takie zdjęcie? {36141}{36179}Skąd te niespodzianki? {36215}{36268}- Muszę odebrać.|- Niech dzwoni. {36297}{36402}Słuchaj, nie wiedziałem o tej kłótni,|dopóki mi nie powiedziałeś. {36402}{36515}- I skąd niby miałem wiedzieć o zdjęciu?|- Bo to twoje jebane zadanie. {36515}{36582}Nie, ekipy zajmującej się przeciwnikiem.|Tak to działa. {36585}{36657}Vaughn nie wiedział|albo prezydent się nie przyznał. {36657}{36743}To ktoś z bezpośredniego otoczenia.|Z ogromnym dostępem. {36786}{36841}Prezydent dzwoni. {36964}{37007}Mówi Doug.|Seth ze mną jest. {37007}{37071}Powiem prawdę.|Że to mój ojciec. {37071}{37139}To najlepsza odpowiedź,|jeśli mamy uzasadnienie. {37139}{37196}Wiem, co mam mówić.|Nie wiem tylko gdzie. {37210}{37261}Twarzą w twarz.|Prywatny wywiad. {37268}{37359}Nie chcę iść do mediów.|To wyborcom się tłumaczę. Czarnym. {37359}{37429}- Dzwoni pani sekretarz stanu.|- Oddzwonię. {37441}{37486}Zaczekajcie tam.|Meechum? {37503}{37570}- Zdjęcie tu jest.|- Czego się dowiedziałeś? {37570}{37666}Niejaka Leslie McIntyre|wynajęła wczoraj skrytkę. {37668}{37736}Kazałem ją znaleźć,|ale to raczej fałszywe dane. {37736}{37810}- Nagrania z kamer?|- Kasowane co rano. {37812}{37899}Poprosiłem o rysopis.|Menedżer mówi, że to brunetka, biała. {37901}{37944}- Nie wyróżniała się.|- Dobra. {37949}{38023}Przywieź tu kasetkę.|Nie spuszczaj jej z oka. {38102}{38208}O ile wiem, istnieje tylko jedno zdjęcie.|Meechum znalazł je w banku. {38256}{38294}Jesteśmy sami na linii. {38335}{38414}- Myślisz to, co ja?|- Tak jest. {38421}{38469}Pilnuj go. {38584}{38661}Chcę dostać maile i billingi|wszystkich w Białym Domu. {38661}{38755}- W tym twoje.|- Moje? Naprawdę sądzisz... {38757}{38836}- Masz z tym problem?|- Nie. {38879}{38913}To świetnie. {39040}{39076}Niefortunna sprawa. {39081}{39153}- Pani Dunbar!|- I symbolika, {39155}{39249}i to, że ktoś próbuje wzniecać|nienawiść rasową poprzez taką ohydę. {39251}{39309}Nieważne, czy to naprawdę|Calvin Underwood. {39311}{39376}Jeśli tak jest,|a nie wiemy tego na pewno... {39378}{39443}Kto to wywiesił?|Dlaczego? {39452}{39479}Tego nie wiemy. {39481}{39555}Grzechy ojca zaś|nie muszą być grzechami syna. {39556}{39632}Jest to jednak niepokojące.|Ogromnie. {39659}{39738}Takie tanie chwyty|rozdrapują tylko dawne rany. {39740}{39819}Nie możemy do tego dopuścić.|Trzeba być ponad to. {39819}{39946}Powiedzieć wyraźnie stop takim wybiegom;|niezależnie, kogo się popiera. {39949}{40033}Zadzwońcie do wielebnego Clarka|i Gene'a Clanceya. {40522}{40608}- Masz wyjść do autokaru.|- Że co? {40611}{40690}- Kim ty jesteś?|- Przepraszam. Mark z hrabstwa Butler. {40690}{40769}Wolontariusze z Cincinnati|mają się zebrać do zdjęcia z Dunbar. {40771}{40829}- Jenn nie pozwoliła...|- Dlatego mnie wysłała. {40831}{40913}- Nie chce, byś przegapiła sesję.|- Przed autokarem? {40915}{40987}- Mam cię zastąpić.|- Jasne. {41006}{41088}Parę osób nie przyszło,|ale większość tu jest. {41090}{41140}- Dzięki.|- To ja dziękuję. {41140}{41179}Baw się dobrze. {42056}{42135}Jestem David Grimes|z redakcji Cleveland Plain Dealer. {42136}{42212}- Legitymacja?|- Zostawiłem w aucie jak ten kretyn. {42219}{42296}Ale dziewczyna przy wejściu|mnie rozpoznała. {42313}{42373}Powiem panu drogę na salę.|Tu nie ma wstępu. {42373}{42426}A miałem robić|wywiad z Cynthią Driscoll. {42426}{42488}Ludzie ze sztabu|kazali mi przyjść tutaj. {42517}{42560}Proszę zaczekać. {42776}{42852}Przykro mi, panie prezydencie.|Nie możemy tego zrobić. {42855}{42920}45% tutejszych wyborców|stanowią Afroamerykanie. {42920}{43001}Obecność pani wraz z matką|u mojego boku jest niez... {43001}{43083}Kandyduję do Kongresu|z kolorowego okręgu. {43095}{43181}A moją matkę pobito|i strzelano do niej na marszach równości. {43181}{43260}I mamy poprzeć człowieka,|którego ojciec był w KKK? {43262}{43337}- Nie był członkiem Klanu.|- Jest na zdjęciu! {43337}{43423}- Tak, co już wyjaśniłem.|- Tam zaczęła się wojna secesyjna. {43426}{43567}Drukuje się wlepki z flagami Konfederacji.|Dochodzi do rasistowskich ekscesów! {43586}{43701}- Taka symbolika ma znaczenie!|- Proszę dać matkę do telefonu. {43773}{43838}Mamo?|Chce z tobą rozmawiać. {43946}{44023}- Panie prezydencie.|- Musimy trzymać się razem. {44023}{44114}Publicznie poparłem Celię.|Claire może jej pomóc w Teksasie. {44123}{44200}Lepiej, by nie zadawała się|teraz z Underwoodami. {44200}{44267}- Ale co z kliniką?|- Ależ by to wyglądało. {44270}{44387}- Szantażowanie nas kliniką.|- Proszę o życzliwość. {44399}{44493}Kiedy przestanie się bić|i strzelać do czarnych, {44505}{44584}to wtedy będę panu życzliwa,|panie prezydencie. {44588}{44627}Żegnam. {44785}{44826}Dajcie mi Gene'a Clanceya. {44891}{44946}A jeśli to robota Orena Chase'a? {44960}{45032}Może zdobył kopię zdjęcia.|Niewykluczone, że nie miałeś jedynej. {45066}{45133}Najpierw Meechum,|potem Clancey. {45253}{45351}- Lucas?|- Musimy pogadać. {45361}{45418}- Ale byłeś w...|- Byłem. Już nie jestem. {45440}{45495}To ważna sprawa. {45500}{45574}Panie prezydencie!|Pański ojciec był rasistą? {45732}{45783}Czy ojciec był rasistą?! {45866}{45926}Pani Underwood,|jak czuje się matka? {45974}{46001}Panie prezydencie! {46111}{46152}- Pan Chase?|- Ktoś pan? {46157}{46207}Jestem z Secret Service. {46207}{46274}Nie o pana nam chodzi,|ale o tego, kto pana zatrudnił. {46276}{46312}Do czego niby? {46315}{46399}Albo odpowie mi pan na miejscu,|albo przesłucham pana w Columbii. {46401}{46473}- Nie wiem, o czym pan mówi.|- Dobrze. Proszę za mną. {46473}{46521}- Chwila, chwila!|- Proszę wyjść. {46545}{46651}- Najpierw porozmawiam z prawnikiem!|- 4126 prosi o wsparcie. {46658}{46751}- Niechże pan nie żartuje!|- Proszę więc współpracować. {46766}{46852}Jeśli panu powiem,|to nie będę miał kłopotów? {46864}{46943}- Przysięgam, pani Dunbar. To prawda.|- Gdzie dowody? {46948}{47020}Nie zdołam ich zdobyć,|ale pani już tak. {47027}{47109}- Robiła pani śledztwo i wie, jaki on jest.|- Panie Goodwin... {47111}{47221}Ścigał mnie, bo wiedział, że coś mam.|To była operacja z samej góry. {47221}{47264}Zaangażowano ogromne zasoby! {47267}{47324}Byłem dziennikarzem|bez konfliktu z prawem. {47327}{47401}- Z jakiego innego powodu mieliby...|- Może i panu wierzę. {47403}{47492}Ale jestem teraz osobą prywatną,|a nie pracownikiem DS. {47492}{47581}- Kandyduje pani na prezydenta!|- Łamie pan właśnie przepisy OŚ. {47581}{47667}- Nie podoba mi się to.|- Jest pani moją ostatnią szansą! Błagam! {47670}{47727}- Proszę wracać do domu.|- To, co zrobiłem... {47727}{47777}- Błagam!|- Bo wezwiemy ochronę. {47777}{47902}- Daj nam pięć minut na wyjście.|- Proszę mnie wysłuchać! {47917}{47996}Błagam panią!|Proszę mi pomóc! {48202}{48264}Błagam... {48331}{48372}Boże drogi... {48396}{48485}- Jak mogłaś mi to zrobić?|- Nie wiedziałam, co powie. {48487}{48547}- A skoro tak się starał...|- Jazda pod wpływem. {48550}{48607}Tyle może udowodnić.|Pryszcz. {48609}{48679}- Nawet ja wyciągałam z tego ludzi.|- Jest jeszcze romans. {48679}{48775}Na który nie ma dowodów.|Potem mówił o morderstwie. Albo dwóch. {48780}{48861}On ma problemy psychiczne.|Widać to po oczach. {48864}{48962}Sądziłam, że może coś mieć.|Był z niego porządny dziennikarz. {48972}{49091}- A teraz ma prawomocny wyrok.|- Kazała pani sprawdzać wszystko. {49123}{49235}- Przepraszam. Mogłam to przemyśleć.|- Trzeba było tak zrobić. {49283}{49346}Zostawmy to.|Jak tam Południowa Karolina? {49348}{49432}Exit polls wróżą pomyślność.|Są szanse na wygraną. {49432}{49533}- Naprawdę?|- Billboard narobił rabanu. {49631}{49710}Dziękuję ci, Gene.|Ratujesz mi skórę. {49710}{49808}- Pamiętaj o mnie na wyborach w hrabstwie.|- Przyjadę, kiedy zechcesz. {49811}{49890}Nie chcę terminów, tylko konkretów.|Konkretnych ilości. {49969}{50043}- Dzień dobry, Orenie.|- Panie prezydencie. {50043}{50084}Usiądź, proszę. {50170}{50252}Historia z Peachoidem|niczego cię nie nauczyła? {50278}{50343}Obiecałeś mi pomoc w okręgu. {50432}{50497}Zgorzknienie wzięło|nade mną górę. {50549}{50631}Kto konkretnie przyszedł?|Kobieta, brunetka? {50660}{50784}Taka wysoka, niezła laska.|Nazwiska nie chciała zdradzić. {50789}{50880}Znajdźmy zdjęcia wszystkich brunetek|ze sztabu Dunbar. {50880}{50923}Już się tym zajmujemy. {50988}{51163}Ty natomiast zbierzesz tyle kamer,|ile zdoła sfilmować twoje kościste dupsko. {51163}{51235}Zapłaczesz rzewnymi łzami|i zjedzą cię wyrzuty sumienia. {51235}{51317}Inaczej spodziewaj się|zarzutów kryminalnych! {51319}{51386}- Mam mówić, że to wina Dunbar?|- Rusz głową. {51386}{51424}Pozwie cię za zniesławienie. {51427}{51489}Powiedz, że to za kasę.|Ludzie dośpiewają resztę. {51489}{51530}Zabierać go stąd. {51612}{51679}Obyś mnie też|tak nie wykiwał jak Orena. {51681}{51779}Jesteś jak rodzina, Gene.|Rodziny się nie zdradza. {51789}{51830}Idziemy? {51873}{51902}Gotowa? {51904}{52026}Wybraliście mnie na burmistrza,|bo znacie mnie całe życie. {52034}{52117}Ja zaś całe życie|znam Franka Underwooda. {52122}{52192}To mój przyjaciel.|Ufam mu. {52194}{52269}Nie obchodzi mnie,|co wisiało na billboardzie. {52271}{52324}Jestem dumny,|że jest prezydentem. {52324}{52403}I jestem dumny,|że stoję dziś u jego boku. {52628}{52657}Dziękuję, Gene. {52760}{52878}Wczoraj stałem tu, w tym kościele,|i mówiłem o społeczności. {52892}{52945}O sile, jaką z niej czerpiemy. {52952}{53057}O tym, jak pomagamy sobie w czasie kryzysu|bez względu na kolor skóry. {53069}{53148}Dziś zapewne wielu z was|uważa mnie za hipokrytę. {53252}{53415}Jak człowiek, którego ojciec był w KKK,|śmie tu stać i mówić wam takie rzeczy? {53415}{53511}Owszem, na zdjęciu jest mój ojciec.|Nie będę temu zaprzeczał. {53511}{53592}Prawda jest jednak taka,|że nie był on członkiem Klanu. {53630}{53798}W roku, w którym wykonano to zdjęcie,|potrzebował pieniędzy na spłatę długu. {53798}{53873}W przeciwnym wypadku|bank przejąłby naszą farmę. {53901}{54014}Ojciec udał się|do każdego banku w promieniu stu mil, {54014}{54151}nigdzie jednak nie otrzymał pożyczki.|Rodzina i przyjaciele nie mogli mu pomóc. {54160}{54213}Mieliśmy utracić|dosłownie wszystko. {54213}{54362}Wtedy właścicielem Gaffney First Bank|był członek Ku Klux Klanu. {54362}{54453}Część z was pewnie to pamięta.|Był on na usługach Klanu. {54453}{54570}Mój ojciec o tym wiedział|i zrobił, co musiał. {54582}{54659}Udał się na spotkanie|i błagał miejscowego przywódcę {54659}{54707}o wstawienie się za nim|u właściciela banku. {54709}{54791}Wtedy zrobiono to zdjęcie. {54796}{54908}Udał się tam tylko po to,|by uratować naszą farmę. {54930}{55012}Calvin Underwood|nigdy sobie tego nie wybaczył. {55014}{55057}Nie wybaczył sobie tego zdjęcia. {55060}{55179}Ale czułby się jeszcze bardziej winny,|gdyby pozwolił na utratę naszej farmy. {55179}{55275}Gdyby nie był w stanie|utrzymać swojej rodziny. {55287}{55390}Nie namawiam was,|byście mu to wybaczyli. {55393}{55470}Pewnie uważał, że to zdjęcie|nigdy nie ujrzy światła dziennego. {55470}{55585}Ale proszę was o zrozumienie dylematu,|przed którym został postawiony. {55604}{55671}Zapytajcie siebie... {55671}{55755}Do czego byście się posunęli,|by uratować swoją rodzinę? {55755}{55832}Ktokolwiek wykradł to zdjęcie|i zdewastował ten billboard, {55832}{55935}nie próbuje wywlec na światło dzienne|żadnego skandalu z mojej przeszłości. {55935}{56004}Osoby te próbują nas podzielić. {56007}{56112}Chcą doprowadzić do tego,|abyście na mnie nie zagłosowali. {56155}{56244}Sporo się namęczyli,|by zszargać mi opinię. {56246}{56314}Ale tak już bywa w polityce. {56330}{56484}Przybyłem tutaj w nadziei,|że jeśli szczerze podejdę do tej kwestii, {56515}{56580}to wtedy pozostaniemy zjednoczeni. {56580}{56733}Zostanę więc tutaj, ile będzie trzeba|i porozmawiam z każdym z was osobno. {56740}{56855}Odpowiem na każde pytanie.|Dziękuję. {57066}{57112}Bardzo dziękuję. {57114}{57208}Prezydent przemawiał na żywo|z rodzinnego Gaffney, {57208}{57299}odpowiadając na zarzuty na temat tego,|że jego ojciec był w Ku Klux Klanie. {57299}{57409}Zeszłej nocy na miejscowym billboardzie|pojawiło się zdjęcie jego ojca, {57409}{57534}stojącego obok członka Klanu,|podpisane: "Underwood 2016". {57546}{57687}Prezydent nie zaprzeczył,|że jego ojciec był powiązany z Klanem, {57695}{57779}wyjaśniając, że Calvin Underwood|udał się raz na takie spotkanie, {57781}{57877}desperacko próbując uratować|rodzinną farmę przed zamknięciem. {57879}{58047}Prezydent spotkał się z ostrą krytyką,|gdy sprawa ujrzała dziś światło dzienne. {58047}{58102}Wyniki dzisiejszych prawyborów pokażą... {58105}{58203}Nie chciała mi wyjawić,|jak się nazywa. {58203}{58349}Żałuję, że moje poglądy polityczne|przyćmiły zdrowy rozsądek. {58373}{58450}Przepraszam każdego,|kto mógł poczuć się urażony {58450}{58596}- na widok takiej okropności.|- Media już pytają, czy to my. {58596}{58668}- Myślisz, że ktoś od nas...|- Nie ma mowy. {58680}{58795}Myślę, że Underwood kazał mu tak mówić.|Próbuje zrzucić winę na nas. {58800}{58853}Musimy zdecydowanie zaprzeczyć. {58855}{58963}Przygotowuję już konferencję|przy okazji następnego wystąpienia. {58973}{59049}Może jednak powinniśmy|przemyśleć to, co mówił Goodwin. {59052}{59141}- Co konkretnie?|- Sama jeszcze nie wiem. {59294}{59354}Proszę spojrzeć. {59464}{59575}- To wyciekło z pieprzonego Białego Domu!|- Właśnie przesłuchujemy fotografa. {59577}{59699}Powiemy, że nic w tym niezwykłego.|Że brał pan udział w wielu rekonstrukcjach. {59702}{59747}Nieważne, jak to przedstawimy. {59747}{59843}Dopiero co stałem w kościele|przed grupą czarnych obywateli, {59843}{59881}prosząc ich,|aby we mnie uwierzyli. {59881}{59999}Najpierw zobaczyli ojca z członkiem Klanu,|a teraz mnie obok symbolu niewolnictwa. {60006}{60140}Chcę wiedzieć, kto za to odpowiada!|Przynieście mi głowę winowajcy! {60196}{60265}Mam pewną teorię. {60308}{60366}Myślę... {60366}{60445}Uważam, że może za tym stać|Edward Meechum. {60447}{60529}- Meechum?|- Wiedział o pańskiej kłótni z żoną. {60531}{60627}- Był z panem w Wirginii.|- Nigdy by tego nie zrobił. {60627}{60663}Dunbar ma sporo pieniędzy. {60663}{60745}Przekaż mediom,|że nie wygłoszę mowy gratulacyjnej. {60745}{60838}- Ludzie pomyślą, że pan ucie...|- Właśnie straciłem rodzinny stan. {60841}{60924}Nie zamierzam|dać się ukrzyżować. {61061}{61145}- Meechum?|- Nie wykluczam nikogo. {61356}{61423}Panie prezydencie? {61514}{61605}- Mam ze sobą zawartość skrytki.|- Połóż ją. {61663}{61730}- Meechum.|- Tak, panie prezydencie? {61737}{61816}Dałam ci jakikolwiek powód,|przez który chciałbyś mi zaszkodzić? {61816}{61934}- Zaszkodzić?|- Czy masz do mnie o coś żal? {61944}{62027}Proszę mi wybaczyć,|ale nie rozumiem. {62241}{62339}- Spójrz mi w oczy, Meechum.|- Panie prezydencie... {62936}{63032}- Na pewno wszystko w porządku?|- Bywało lepiej. {63087}{63154}Nadal jestem na służbie. {63447}{63521}Mogę jakoś panu pomóc? {63531}{63672}- Wypełnij kilka urn głosami.|- Wyjdzie pan z tego obronną ręką. {63682}{63787}Mam nadzieję,|że jest taka możliwość. {63814}{63900}Gdy wyrzucono mnie|z ochrony Kapitolu... {63926}{64049}i wiem, że to żadne porównanie,|ale... poczułem się bardzo źle. {64073}{64149}Myślałem, że moja kariera|legła w gruzach. {64154}{64236}A wtedy pan|odmienił moje życie. {64277}{64432}- W wyborach nie ma drugich szans.|- Wiem, ale będą kolejne prawybory. {64452}{64557}To jeszcze nie koniec.|Poradzi sobie pan z tym. {64595}{64756}- Muszę brzmieć idiotycznie...|- Wcale nie. Dziękuję za te słowa. {64919}{65020}Będę przy eskorcie,|gdyby mnie pan potrzebował. {65022}{65089}Dziękuję, Meechum. {66595}{66691}Wiedziałem o tym,|ale nie chciałem w to uwierzyć. {67286}{67370}To tylko rana.|Z pewnością nie śmiertelna. {67370}{67466}- Mój rodzinny stan, Claire.|- Usiądź. {67466}{67526}Pogrzebałem twoje szanse,|więc odwdzięczasz się tym samym? {67528}{67583}- Pozwól mi to wyjaśnić.|- Ta twoja zawiść i żądza zemsty! {67583}{67665}Proszę, usiądź.|Musimy porozmawiać. {67705}{67799}Wściekłość|nikomu teraz nie pomoże. {68221}{68331}Zeszłej nocy|nazwałeś ten dom pałacem. {68334}{68398}Tutaj zaczynaliśmy. {68401}{68461}Pamiętasz, gdy moja matka|prawie zostawiła tatę, {68463}{68576}bo sfinansował twoją kampanię?|Tak bardzo cię nie znosiła. {68590}{68691}Ale nie obchodziło mnie to,|bo dostrzegałam przyszłość. {68693}{68734}Naszą przyszłość. {68736}{68820}Mieliśmy przyszłość,|dopóki nie zaczęłaś jej niszczyć. {68820}{68923}- Inaczej byś mnie nie posłuchał.|- Zawsze cię słucham. {68928}{69005}Tylko w przypadku rzeczy,|które chcesz usłyszeć. {69007}{69098}W takim razie|zamieniam się w słuch, Claire. {69101}{69180}O czym tak bardzo|chcesz porozmawiać? {69187}{69238}Od 30 lat nie przegraliśmy|żadnej kampanii. {69240}{69341}Od początku zawsze wygrywaliśmy.|Wspólnymi siłami. {69365}{69485}Ale teraz przegrywasz, Francis.|Ludzie zaczęli zabijać się na stacjach. {69497}{69566}America Works upada. {69568}{69672}Twój szef sztabu|stosuje przestarzałe taktyki. {69674}{69722}Nie masz mocnego|kandydata na wiceprezydenta. {69722}{69813}- Dobrze wiemy, że Blythe się nie nada.|- Oczywiście. {69815}{69890}Ale najpierw muszę|uzyskać pieprzoną nominację. {69892}{70000}Nawet gdybym tego nie zrobiła,|to i tak byłbyś na przegranej pozycji. {70002}{70108}Potrzebujesz mnie, Francis.|Mam lepsze notowania niż ty. {70113}{70180}- Mogę pomóc ci wygrać w Teksasie.|- Dokładnie. {70180}{70235}Dlatego nie chciałem,|abyś startowała w Dallas. {70235}{70331}- Musisz być przy mnie.|- Tak, ale w inny sposób. {70343}{70393}To znaczy? {70396}{70477}Zgodzimy się,|że razem jesteśmy silniejsi? {70480}{70547}Kiedy sprawy między nami się układają,|a teraz na pewno tak nie jest. {70547}{70609}Możemy sprawić,|że tak będzie. {70612}{70722}Możemy urzeczywistnić przyszłość,|którą dostrzegłam tuż po ślubie. {70727}{70813}Byliśmy wtedy|prawdziwymi partnerami. {70830}{70933}Wystartujmy znów wspólnie.|Nie tylko jako mąż i żona. {71125}{71204}- Chyba nie sugerujesz...|- Sugeruję. {71285}{71422}Martwię się o ciebie, Claire.|Mówisz bez ładu i składu. {71422}{71501}- Pozwoliłaś, aby twoje ego...|- Zawsze byłam twoją zastępczynią. {71503}{71590}- Tylko nie chciałeś tego dostrzec.|- Ale jako wiceprezydent? {71590}{71633}- Masz pojęcie...|- Przemyślałam to. {71635}{71736}- Nie wydaje mi się, bo wtedy...|- Brak doświadczenia. {71738}{71851}Brak dzieci, nepotyzm, arogancja.|Przeanalizowałam to wszystko. {71880}{71954}Beze mnie nie wygrasz. {71983}{72093}Wolałbym już mieć za wiceprezydenta|miałkiego Donalda Blythe'a niż kobietę, {72096}{72160}która nigdy nie została wybrana|na żaden urząd. {72163}{72331}- I z taką kobietą właśnie przegrywasz.|- Nie zasługujesz na to. {72343}{72443}Nigdy nie zaznałaś|życia w biedzie. {72443}{72530}Nie doceniasz tego,|co udało nam się osiągnąć. {72549}{72647}Przez całe życie|musiałem o wszystko walczyć. {72762}{72851}Wiesz, dlaczego|zatrzymałem to zdjęcie? {72863}{72964}Bo ten jeden raz|byłem dumny z ojca. {72966}{73122}Bo mimo że okoliczności były okropne,|walczył wtedy o przetrwanie. {73139}{73215}Był gotów uczynić wszystko! {73223}{73290}I tak samo zrobię ja.|Z tobą albo bez. {73292}{73400}Więc tak rozmawiać nie będziemy.|Koniec tej zabawy. {73400}{73455}Musisz to odpuścić. {73455}{73554}Mogę dołączyć do twojej kampanii|albo ją pogrzebać. {73592}{73688}I też jestem gotowa na wszystko.|Zupełnie jak twój ojciec. {73688}{73762}Ale nie odpuszczę. {73961}{74040}Potrzebuję transportu|na lotnisko Greenville. {74040}{74105}Tak, do Dallas. {74316}{74383}.:: GrupaHatak.pl ::. {74384}{74456}Korekta synchronizacji: Bonaducci {74458}{74552}Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu. {74768}{74863}www.NapiProjekt.pl - nowa jakość napisów.|Napisy zostały specjalnie dopasowane do Twojej wersji filmu.