Dazil Fei: Więc to jest... Dazil... Citan: Tak, to jest pustynne miasto Dazil. Fei: Te miasto jest bardzo żywe.. Citan: Jest to centrum wszystkich operacji wydobywczych w całym Aveh. Ludzie przychodzą z całego Ignas by spróbować coś znaleźć w ziemi. Powinniśmy się dowiedzieć co planuje Aveh i Kislev. Także zdobyć niezbędne części do Weltalla. Fei: Naprawić Weltalla... Citan: Tak, musimy wymienić zepsute części by go naprawić...inaczej nie będzie wcale działać. Jest warsztat Ethosu w południowej części miasta. Chodźmy tam. Fei: Dobrze doktorze. (W warsztacie) Fei: Wow...więc to jest warsztat Ethosu doktorze? Citan: Tak. Warsztaty Ethosu są jedynymi miejscami gdzie oficjalnie naprawia się geary. Zobaczymy czy mają części potrzebne do naprawy Weltalla. Jak to mówią, czas to pieniądz!...Więc powinniśmy zdobyć to co nam potrzebne najszybciej jak to możliwe. Pracownik Ethosu: Huh? Jak mogę pomóc? Citan: Przepraszam że przeszkadzam. Nasz gear się zespół, więc chciałbym kupić części do naprawy. Pracownik Ethosu: Mieliście pecha, huh? Czy możesz powiedzieć jakie części was interesują. Citan: Chcielibyśmy wymienić wewnętrzny obwód kolana typu X-29. Pracownik Ethosu: Obwód kolana model X-29? On jest tylko używany przez najnowsze modele wojskowe. Nie mamy na magazynie takich części. Tak specjalistyczne części możesz tylko zamówić w kwaterze głównej Ethosu. Ten warsztat jest tylko dla cywilnych gearów. Citan: Rozumiem. Przepraszam że przeszkodziłem. Pracownik Ethosu: Przepraszam że nie mogliśmy pomóc. (Fei i Ctan opuszczają warsztat) Fei:...Doktorze masz chwilę? Musimy porozmawiać. Citan: Tak, oczywiście, Fei... Citan: Więc Fei, o czym chciałeś porozmawiać? Fei: Doktorze, chodzi o Weltalla...nie możemy znaleźć potrzebnych części, więc może go nie naprawimy? Citan: Nie chcesz go naprawić Fei? Fei: Sami doszliśmy do Dazil...czy to nie pokazuje że nie potrzebujemy Weltalla tak bardzo jak myśleliśmy? Właściwie myślałem o tym żeby wrócić do Lahan jak się trochę uspokój i pomóc w odbudowie. Myślę że to wszystko co mogę zrobić... Citan:...Rozumiem. Jeśli to wszystko co chcesz Fei to dobrze. Ale myślę że powinniśmy przenieść Weltalla tak daleko jak to możliwe. Fei: Przenieść go? Po co doktorze? Citan: To tylko moje przypuszczenie ale...podejrzewam że ten incydent wystąpił ponieważ Siły Specjalne Geblera ukradły geara Kislevu. Fei: Siły specjalne...masz na myśli grupę Elly? Citan: Dokładnie. Kiedy sprawdzałem zniszczone geary w wiosce, uświadomiłem sobie że pilot Geblera pilotował Kislevskiego geara. To musi być jakaś nowa technologia skoro Kislev wysłał jednostki pościgowe. Fei: Nowa technologia? Citan: Podejrzewam że jednostkę Geblera wysłano by ukradli nowego geara eksperymentalnego. Jestem pewien że wiadomość o niepowodzeniu dotarła już do stolicy. Będą przeszukiwać obszar Lahan aby odzyskać jak najwięcej części. Fei: Zaczekaj, doktorze. Czy armia Kislevu nie będzie się czasem też znajdować w Lahan? Citan: Najprawdopodobniej. Dojdzie do konfliktu pomiędzy grupą poszukiwawczą Aveh i jednostkami pościgowymi Kislevu. Jeśli odnajdą gdzie ukryliśmy Weltalla... Fei: Będą walczyć o to kto zdobędzie Weltalla...a on nie jest zbyt daleko od Lahan. Citan: Więc by uniknąć problemów powinniśmy przenieść Weltalla jak najszybciej! Fei: Ale nie możemy go naprawić... Citan: Tak, ale stanie tutaj niczego nie rozwiąże. Na szczęście to jest centrum wszystkich operacji wydobywczych. Szybko znajdziemy jakieś informacje gdzie znajdują się podobne części...poza tym strach jest często gorszy niż samo niebezpieczeństwo...nie możemy pozwolić aby strach nam przeszkadzał! Citan: To jest transporter piaskowy...to jest to Fei! Wymyśliłem dobry sposób na zdobycie części do Weltalla. Najpierw musimy pożyczyć transporter. Fei: Transporter piaskowy? Citan: Transporter piaskowy jest specjalnym pojazdem stworzonym do poruszania się po pustyni. Jego opony nie zapadają się w piasku, więc jest niezbędny do długich wypraw w głąb pustyni. Fei: Więc doktorze, co planujesz zrobić z tym transporterem piaskowym? Citan: Zostaw wszystko mnie. Męszczyzna: Hm? Nigdy was wcześniej nie widziałem. Też chcecie wypożyczyć transporter piaskowy? Citan: Tak, czy możemy wypożyczyć natychmiast? Męszczyzna: Oczywiście...kluczyki są w stacyjce, możecie go wziąć. Citan: Więc skoro mogę. Fei zamierzam wyruszyć na pustynię i poszukać części do Weltalla. Fei: Wyruszasz na pustynię? Doktorze zamierzasz prowadzić wydobycie z jakichs ruin? Citan: Kislev i Aveh ciągle walczą na pustynji. Mówi się że ich geary często się psuja podczas walk o ruiny. Fei: Co to ma wspólnego z naszym gearem? Citan: Jeśli przeszukam pole bitwy na pewno znajdę wiele wraków z odpowiednimi czenśćmi do Weltalla. Poza tym, Weltall jest gearem Kislevu, więc będę potrzebował części z gearów Kislevu. Fei: Ale... Citan: Fei, za dużo się martwisz. Wszystko się jakoś ułoży. Czemu nie poczekasz w barze aż wrócę. Fei: Doktorze... Męszczyzna: Hey, puszczasz go samemu? Ostatnio toczy się wiele walk na pustyni...jest to naprawdę niebezpieczne miejsce. Słyszałem że grupa piratów atakują ludzi piaskowym krążownikiem. Naprawdę nie powinieneś go puszczać samemu. (Citan odjeżdża samemu a Fei idzie na pustynię go szukać. Pustynia Fei: Geary?... martwię się o doktora...równie dobrze mogę pójść za tymi gearami. Fei: Jak daleko doktor się udał?...Straciłem też ślad tych gearów. (Nagle Fei usłyszał hałas) Fei: Co się dzieje? (Fei zobaczył olbrzymi latający talerz) Fei:!! Co to za rzecz? (Spodek przeleciał i pojawiły się następne geary) Fei: Następna jednostka? Czy oni idą w tą samą stronę co poleciał ten spodek? Równie dobrze mogę pójść za nimi. Fei: Czy ta pustynia się nigdy nie skończy. Zaraz zrobi się ciemno, lepiej jak się pośpieszę... (Fei zauważył jadące motocykle) Fei: Co tu się dzieje? Geary, latające dyski...a teraz jeszcze ci faceci...mam nadzieję że doktorowi nic nie jest! (Fei ukradł motor) Fei: Errh, przepraszam za to! Pozwól że na chwilę to pożyczę! Żołnierz Aveh: Hey Czeka~j! (Fei jedzie przez jakiś czas na motocyklu, i zostaje z niego zrzucony przez geary) Fei: Co jest z wami? Czy trochę nie przesadzacie z kradzieżą tego motocyklu...? (Nagle dwa geary zostały zniszczone) Fei: Ah...! Citan: Fei! Wszędzie cię szukałem. Fei: Doktorze! Nic ci nie jest? Citan: Tak, oczywiście...! Zdaje się że nie mamy czasu na pogawędke. (Geary wstały) Citan: Fei, pospiesz się! Fei: Mam się pospieszyć...? Citan: Nie potrafię zbyt dobrze sterować Weltallem! Tylko ty możesz wykorzystać jego pełną siłę...pospiesz się i wsiadaj. Fei: ...D, d, dobrze. (Fei pokonał geary) Fei: Nie wiem jak...ale ich pokonałem! Obcy głos :HA, HA, HA, HA, HA! Fei: Co jest? (Fei zobaczył na pobliskim wzniesieniu czarnego geara) Facet w czerni: Widzę że twoja żądza walki nie zmniejszyła się Fei: Kim jesteś? Fei: Tak, znam cię...ty ją zabiłeś...ją? Nie! To nie byłem ja! Ja...jestem tchórzem... Inny głos w głowie Feia: To byłeś ty. Fei: Ty jesteś tym z...Lahan...!! Citan: Znów się zaczyna... Facet w czerni: Nazywam się Grahf...poszukiwacz mocy. W Lahan pokazałeś jak dużo mocy posiadasz, nie prawda Fei!? Fei: Jak wiele mam mocy? O czym ty mówisz! Grahf: Potężna moc...jest tym czego potrzebuje by wypełnić swoją misję. Ja wysłałem te geary do tej wioski jako katalizator by przebudzić moc w tobie ukrytą...by nawiązać z tobą kontakt. Fei: Jako katalizator!? Masz na myśli że zrobiłeś to celowo!? Grahf: Tak to prawda. Śmierć twoich bliskich...i twoja bezsilność gdy to się stało...Twój gniew, krzyk w twoim sercu powstały z tej tragedii...To był katalizator by zbudzić twoją moc. Fei: To znaczy że zaatakowałeś moją wioskę tylko po to żebym wsiadł do tego geara!? Dlaczego?! Dlaczego mieszkańcy musieli zginąć...? Grahf: Kogo to obchodzi dlaczego! Ważne jest tylko ilu ich zginęło...oni byli tylko robactwem, żyli z dnia na dzień bez wypełniania swojego przeznaczenia! I czy zapomniałeś? To ty zniszczyłeś wioskę. Ja nawet nie ruszyłem palcem. Fei: Nie!! Ja tylko próbowałem bronić mieszkańców! Nie zamierzałem jej niszczyć!! Grahf: Do prawdy? Na pewno to słyszałeś wewnątrz...głos który pragnie zniszczenia. Fei: Zamknij się! Nawet jeśli jest to prawda, to ty to wszystko wywołałeś! Jeśli byś się tam nie zjawił wioska nie została by zniszczona. Grahf: Więc teraz zrzucasz swoja winę? Rozumiem...to brzmi jak coś co "ty" byś powiedział. To dobrze. Twoja podstawowa natura się nie zmieniła. Fei: Cholera...powiedziałeś że potrzebna ci jest moja moc. Do czego zamierzasz ją użyć!? Grahf: wiesz bardzo dobrze...by zniszczyć...Boga... Fei: Zniszczyć Boga? Grahf: Tak, my zniszczymy boga. To nasz cel...to nasze przeznaczenie! Fei: Nie bądź niedorzeczny! Nie zrobię czegoś takiego! Jeśli chcesz zniszczyć boga, czy cokolwiek zrób to samemu!! Grahf: Hah, hah, hah...przypominasz swojego ojca. Fei: Mojego ojca? Znasz mojego ojca!? Grahf: To był...najbardziej zachwycający krzyk. Byłem nim bardzo zafascynowany. Nie ma niczego piękniejszego niż krzyk śmierci. Fei: Co zrobiłeś mojemu ojcu!? Co się stało!? Grahf: Hmph, naprawdę chcesz wiedzieć? Nie będzie z tego żadnego użytku jeśli powiem ci to teraz. Fei: Co!? Grahf: Twoja siła jest jeszcze poniżej tego jaka jest niezbędna dla moich celów. Wszystko co nie użyteczne musi być testowane aż stanie się odpowiednie. (Ziemia zadrżała) Fei: Co? Co to jest do cholery!? Grahf: Co zrobisz Fei? Jeśli tutaj zginiesz, niech tak będzie. Może rzeczywiście będziesz szczęśliwszy nie wiedząc. Lecz na pewno nie tego chcesz...jeśli chcesz poznać prawdę...musisz mi pokazać że posiadłeś poziom siły który jest mi potrzebny...musisz niszczyć innych używając własne siły! Wtedy zyskasz wszystko co straciłeś w zamian za krzyk śmierci! Ha, ha, ha, ha!! (Grahf odleciał) Fei: Zaczekaj! Jeszcze nie skończyliśmy!! (Fei pokonał potwora) Citan: Fei! Nic ci nie jest!? Citan: Fei! Fei:...Nic mi nie jest...ale gear się chyba zepsuł... Citan: Tak się czeszę że nie jesteś ranny. Gear miał tylko tymczasowe naprawy. One nie są stwożone do takich walk. Fei:... Citan: Fei? (Nagle zostali otoczeni przez 2 geary) Citan: O nie! Oddział Aveh! Fei, myślę że powinniśmy zachować spokój...? Fei:... Citan: Fei? -------------------------------------------------------------------------------- Uwięzienie. (Fei i Citan zostali uwięzieni na transportowcu, Fei ma sen) Grahf: Połączmy się... Khan: Nigdy nie sądziłem że się spotkamy w takich okolicznościach. To musi być przeznaczenie...cóż za ironia. Ale nigdy nie pozwolę ci go mieć. (Fei się obudził) Citan: Fei Jak się czujesz? Dobrze spałeś Fei: Huh? Ahh... dosyć... Citan: Przepraszam to moja wina...byłem nieostrożny. Ten gear jest ściśle tajnym modelem Kislevu...to naturalne że Aveh też go szuka. Fei? Jesteś ranny? Nie wyglądasz za dobrze. Fei: Można powiedzieć że zostałem zraniony... Citan: Ten człowiek w czerni...mówił o losie twojego ojca...czy o to chodzi? Fei: To też ale...chodzi mi o inną rzecz...to co się stało w Lahan było zaplanowane bym wsiadł do tego geara...przynajmniej on tak twierdził i to mnie martwi... Citan: Byś wsiadł do geara...? Fei: Doktorze, zanim wioska została zniszczona, żyłem nie wątpiąc w siebie. Ale teraz jest inaczej. Nie wiem kim jestem. Nigdy się tak wcześniej nie czułem... Citan: Nic nie możemy zrobić dopóki jesteśmy więźniami...nawet jeślibyśmy chcieli. Martwisz się tym co powiedział tamten człowiek o twoim ojcu? Fei: Wszystko co wiem to to co mi powiedziano w Lahan...pewnej nocy dziwny zamaskowany człowiek przyniósł mnie do Lahan. Byłem ciężko ranny...cały czas wołałem mojego ojca...to wszystko co mi powiedzieli o mojej przeszłości. Nie pamiętam mojego ojca ani mojej przeszłości...więc nie jestem smutny, czy samotny... Citan: Odpocznijmy trochę. (Fei podszedł do okna) Citan:...(To był on! Nie ma mowy o pomyłce...to nie był zbieg okoliczności...czy to możliwe że zbliżamy się do czasu ewangelii...?) (Citan przypomina sobie rozmowę z Imperatorem) Imperator: Tak ewangelii. My ludzie wygnani z raju i zmuszeni do życia na tej okrutnej planecie. My którzy wypełnimy tą ziemię i znów wrócimy do Boga w raju by żyć tam wiecznie. To jest czas ewangelii. Czas ten nadchodzi. My -Gazel- musimy odnaleźć miejsce spoczynku Boga i wtedy go wskrzesić. To nasza ostateczna modlitwa. Citan: Nasza ostateczna modlitwa? Imperator: Nasza ostateczna modlitwa by umknąć -przeznaczeniu- które jest ustalone od naszego początku. (Citan patrzy na Feia) Citan: (Wasza wysokość...czy to już koniec...?) (Ktoś obserwuje transportowiec przez lunetę) Nieznany głos: Bingo! Zupełnie jak w raporcie - transportowiec Aveh. A na jego górze mamy...! To nie pomyłka! To nowy model Kislevu. To musi być ten skradziony gear, którego wszyscy szukają!! Bez względu na przyczynę...nie pozwolimy Shakhanowi go dostać... Bart: Działowy! Działowy: Działo A 'Anton' i działo B 'Belta' może zostać uruchomione w 20 sekund po wynurzeniu. Bart:Franz! Franz: Nie słyszę niczego innego niż przepływ piasku...nie wykrywam podejrzanej aktywności radarowej! Bart: Marseilles! Marseilles: Jednostka Maitreyi jest gotowa na katapultach. Będziemy mogli ich wystrzelić w minutę po wynurzeniu! Bart: Dobrze! Zróbmy to! Alarm bojowy! 1 członek załogi: Maszynownia gotowa! 2 członek załogi: Pomieszczenie torpedowe gotowe! 3 członek załogi: Działa anty-gearowe gotowe! 4 członek załogi: Nawigacja także gotowa! Mayson: Paniczu! Co się dzieje? Co to za alarm...? Sigurd: Nie znowu...? Paniczu! Zaczekaj chwilę! Bart: Stanowiska bojowe! Uruchomić pompy piaskowe! Przygotować działa! Mayson i Sigurd: Paniczu! Bart: Ster na prawo! Wiatr jest tu silny i możemy stracić równowagę! Jerico! Przekaż mi ster! Citan: Pustynny krążownik...to muszą być pustynni piraci! Członek załogi: Ogień zmienny pomiędzy A 'Anton' i B 'Belta'! Poprawki przyjęte! Bart: Aww yeah! Przełączyć na ostrzał salwami! To ich spowolni! Damy im lekcję, której nie zapomną! Mayson: Paniczu, proszę zaczekać! To może nie jest statek wojenny... Bart: Pozwól mi się tym zając! Statek wojenny czy też nie, przewozi nowego geara! Działowy! Ognia! Citan:Oh, oh! (Statek transportowy zaczął się przechylać pod ostrzałem) Citan: Sądząc po przechyle...zdaje się że ostatni ostrzał zrobił dziurę w kadłubie...zatoniemy w ciągu kilku minut. Fei: W ciągu kilku minut...doktorze! Citan: Cela jest zamknięta...niech ktoś na wypuści! Argghh!! (Citan jakoś otwiera drzwi) Fei: Wynośmy się z tą doktorze! (Fei i Citan uciekają z wnętrza statku na pokład) Fei: Doktorze!? Gdzie jesteś!? Citan: Fei! Słyszysz mnie! Nastawię ten dźwig nad kokpit Weltalla. Szybko! Przejdz po dźwigu do kokpitu! Szybko toniemy! Fei:...Rozumiem doktorze! Ale kiedy skończysz szybko choć na pokład! (Fei wsiadł do Weltalla) Fei: Znowu razem...zdaje się że to nasze przeznaczenie! Fei: No dalej doktorze! Choć szybko! (Fei zabrał Citana ze statku) Citan: Wooh... Whoops... Fei: Nic ci nie jest doktorze? Citan: Ha ha ha...Doktor Citan Uzuki! Zdaje się że jedna taka przejażdżka wystarczy na całe życie! Wow, czuje się zakręcony! Fei: Przepraszam za to doktorze! Nie miałem czasu otworzyć kokpitu...naprawdę nic ci nie jest? Citan: Fei, tylko żartowałem. Przejażdżka w ręce nie była taka zła. Widzę co jest dobrego w tej ściśle tajnej eksperymentalnej maszynie Kislevu. Fei: Tak, kiedy go włączam, robi wiele rzeczy samemu...system dostosowywania środowiska i redukcja wagi przy locie działają automatycznie! Citan: Naprawdę...? niesamowite...! Bart: Ratujecie siebie ale zostawiacie swoich przyjaciół by zatonęli pośród piasku...To nie po męsku zostawiać swój oddział na śmierć kiedy we dwójkę uciekacie gearem, wiecie? Fei: Zaczekaj! Nie jesteśmy żołnierzami Aveh! Bart: Hm. Nie mogłeś wymyślić czegoś lepszego? Wyskakujesz z statku Aveh i twierdzisz że nie jesteś ich żołnierzem! Przestań mnie oszukiwać! Fei: Mówię ci prawdę! Bart: Tsk. Jaki jesteś żałosny! Nawet jeśli jesteś jakimś nieistotnym żołnierzem co powiesz na porządną walkę! Fei: Stój! Mówię ci że nie jestem żołnierzem! Nie chcę z tobą walczyć! Bart: Jakież to obrzydzające! Czemu więc nie porzucisz tego geara i nie uciekniesz? (Bart zaatakował Weltalla) Bart: Jak na kogoś kto nie chce walczyć jesteś całkiem potężny...widzę że to model wyposażony we wszystko. Teraz chcę go jeszcze bardziej! (W czasie walki Fei i Bart zapadają się pod pustynię) Fei:!? Bart: O nie! W czasie walki wszedłem na szybkie piaski! Cholera ja ze wszystkich ludzi! To wszystko twoja wina! Oberwie ci się za to więc bądź gotowy! Fei: Dlaczego? Autor: Fengalon