Nie traktuj mnie To, że mężczyzna miał wiele partnerek nie świadczy o jego umiętnościach, tak samo jak o umiętnościach kobiet mających więcej partnerów. Owszem, można mieć nadzieję, jednak nie w tym rzecz. Można pierdolić się chujowo przez całe życie, byle jak i na szybko i nie wiadomo po co. Tak samo jak można być chujowym muzykiem, od piętastu lat tak samo może być chujowym kochankiem który miał kilkadziesiąt kobiet. Paradoksalnie ktoś kto miał mniejszą ilość partnerów, zaś związki z nimi ( a przedewszystkim stosunki) były dłuższe, może świadczyć o tym, że będzie lepszym kochankiem - bo czulszym. Nie dawno straciłem poczucie własnego przeznaczenia. Mimo to, przyznam, że dawno nie czułem się tak spokojnie i tak pewnie, jak dzisiaj. Mam świetne książki, pracuję nad własnymi tekstami i z serdecznym uśmiechem wspominam wszelkie nieporozumienia tyczące mnie, beze mnie. Delektuje się cudzą głupotą i ciemnotą. Sycę nie moimi błędami i cieszę ileż to było ostatnio beze mnie o mnie. Z przeznaczeniem nie ma co walczyć, należy mu się poddawać, robić swoje. Mieć pewność do tego czego się chce. Jak ktoś nie wie czego chce cóż :) C'est la vie