Oczywiście, nie zawsze wolno wspominać, kiedy się miało wiele kobiet, że ich było wiele; nie wolno mówić o tym za wiele. Traci się wtedy czas na dysputy o tym, że Ona nie chce być łatwa, że Ona nie jest jak inne, że przecież Ktoś już tak mówił innym – w finale Kobieta ma ochotę być inna i tracąc ochotę udowodnić chce, że Jej owy Ktoś nie będzie miał. I nie będzie Jej miał, dlatego, gdyż straciła ochotę i tyle i ot, co. Później staje się okrutna i kpi. Aby tego uniknąć doradzam życzliwość, szacunek, nie oczekiwanie nic, i akcentowanie tego, na co ma się ochotę. Rozkochiwanie Jej, jest niegrzeczne, jednak kobiety zbyt długo i tak nie kochają swych wybranków. Często jest to miłość, od włożenia do włożenia - chyba że są dojrzałe, emocjonalnie jednak to ogromna rzadkość. Oczywiście, jeżeli faktycznie jest szansa na dobry seks z Nią. Dobry seks usprawiedliwia moim zdaniem wiele. Jak nie zanosi się na dobry seks – nie ma sensu tracić na Nią czas. Cały legion kobiet czeka na swego księcia. Nic tylko zaprzęgnąć rumaka i w drogę.