Nie szaty zdobią cesarza. przykład faux pas. Dziewczyna czekała. Ergo wybrała innego. Dlaczego. Ano dlatego. W momencie kiedy odwróciła twarz do innego leżąc płasko. Wybrała innego. Dlaczego? Może dlatego bo pierwszy rzucił się, aby Może myślała, że jest inny. Że z nim szanse ma na bliskość. Naiwna. Ot chciałem, aby głowę odwróconą miałą w moją stronę. Chciałem, aby do mnie szczebiotała. Chciałem aby mnie wybrała. Jednak to on szybciej podał jej koszulę nocną. W momencie kiedy odwróciła twarz do innego leżąc płasko. Wybrała innego. Dlaczego? Może dlatego bo pierwszy rzucił się, aby podać jej nocną koszulę. Może myślała, że jest inny. Że z nim szanse ma na bliskość. Naiwna. Czy to w porządku, że pojawia się dziewczyna, zaś on zamiast odsunąć się i nie wpiedalać uznał, że lepiej spać w szparze? Oczywiście, że tak. Oby tylko coś sensownego z tym uczynił. - Myślisz, że tam będziesz bezpieczniejsza? - Z pewnością. Chciałem leżeć trzymając ją za dłoń, lub aby odwróciła się do mnie. Kiedy objąłem ją uciekła jak oparzona, do niego. Przesadziłem w czymś? Nie. Od początku szukała pretekstu, aby być bliżej niego. Tak czy siak. Hipokrytka.